piątek, 30 sierpnia 2013

Końcówka 39 tygodnia

Jestem, jestem. Nadal w dwupaku. Nadal czekamy. Napięcie rośnie. Sięga wręcz zenitu. Mimo, że to 3 dziecko, to mam cykora !!!!

Czuję się całkiem dobrze, poza kilkoma małymi niedociągnięciami: jestem tylko mega ociężała, pojawiła się nowość i zaczęły mi puchnąć stopy, a ból pleców jest przerażający... Ponadto mam mega apetyt od kilku dni, ale przemiana materii działa bez zarzutu, więc jest ok :). Spaceruję nadal po godzince dziennie, teraz to już z obstawą na wszelki wypadek:) Ćwiczę również sobie wieczorkiem, potem kąpiel i czytam sobie kolejne powieści Kalicińskiej, która będzie patronką tej ciąży he he. W nocy budzę się, nie ukrywam. W pierwszej połowie nocy to budzę się co godzinę, dwie. Po 3 już śpię do samego rana. Oleniek ma już o wiele, wiele mniej miejsca. Widać jego każdy ruch, każde kopnięcie, każdy przekręt. Wczoraj jak siedziałam kopał mnie swoją małą nóżką i śmiać mi się chciało, bo chyba było z 10-15 kopnięć, bardzo rytmicznych i cały biust mi podskakiwał ha, ha :) Ogólnie, to mam wrażenie, że mój brzuch nie należy do mnie i żyje teraz totalnie swoim życiem i robi co chce:)

video

Tęskniłam za gwarem w domu, no i stało się - wrócili chłopcy. Przed nami rozpoczęcie roku szkolnego, więc szał, gorączka, latanie, załatwianie, itp., itd. Na dodatek moje dzieci strasznie mnie zaskoczyły. Oboje strasznie urośli, mimo, że nie było ich w sumie jakieś 1,5 miesiąca. Mój starszy syn jest już mojego wzrostu !!! No więc, ciuchy przymaławe, trzeba poszukać, wymienić. Poza tym wiecie, zakup podręczników, zebrania, spotkania, dodatkowo mam jeszcze kilka innych spraw na głowie, ale przynajmniej nie siedzę i nie myślę za dużo.
Remont już właściwie za nami, udało się ogarnąć właściwie wszystko, czekam jeszcze tylko na przewijak taki wolnostojący, bo się okazało, że nasze łóżeczko jest szersze i taki nakładany jest za wąski. Przyjedzie we wtorek. Może jeszcze będę :)

No więc czekamy, czekamy, czekamy

15 komentarzy:

  1. Powodzenia Jagoda! trzymajcie sie cieplutko :) pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie masz bardzo dużo zajęć. Trzymam kciuki, żeby wszystko Wam się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, zazdroszczę, że ty już "po" :)

      Usuń
  3. Na pewno wszystko będzie dobrze. Po dwóch porodach trzeci to pewnie będzie pestka ;) Trzymam kciuki, żeby wszystko szybko i sprawnie poszło i oczywiście bez komplikacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, oby, już nie mogę się doczekać jak zobaczę tego małego łobuziaka :). Dzięki Ewelina !

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. noooo, ciekawe, która pierwsza pojedzie :)

      Usuń
    2. nie ma się co bać:)))
      będzie co ma być i niezależnie od tego jak się potoczy, warto czekać!!

      powodzenia dziewczyny Wam życzę i bądźcie dzielne!

      Usuń
    3. Dzięki moc! Póki co nadrabiam swoje nieogarnięcie w przygotowaniach i są nawet jakieś postępy.
      Co ma być to będzie, nieuniknione w końcu!

      Usuń
  5. Superaktywna jesteś w tej końcówce:). Ja w pierwszej ciąży też miałam fazę na jednego autora - przeczytałam chyba całego Whartona. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze, to właśnie cały czas mam wrażenie, że nic nie robię :) A czytanie w końcu też nie męczy specjalnie, to może dlatego ha ha :)

      Usuń
  6. Otoczylas się facetami;) Ładnie...;) Obserwuję Twoje oczekiwanie bo to już w każdej minucie...ten Wileki Dzień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ścisłość to nawet pies facet i ptak facet, spora ich przewaga u nas :) Jestem tylko ja i szynszyla :)

      Usuń
  7. Mam nadzieje,ze w kolejnym poście opiszesz już szybki,bezbolesny poród i Oleńka przystojniaka:)
    Powodzenía!
    P.s dom w ktorym jest gwar jest super sprawą:)

    OdpowiedzUsuń