wtorek, 27 maja 2014

Olek Wędrowniczek

Dziś ulga po deszczu.
Przyjemna temperatura.
Moje małe,  ciekawskie niemowle wyciąga rręce,  sygnalizuje głosem,  że chce poznać dziś coś nowego ...




Spokojnej nocy !


poniedziałek, 26 maja 2014

Dzień Matki

Dziś Dzień Matki.

Spójrzcie, co dostałam od Moich Latorośli..






Już zawieszony...
Wygląda pięknie!

Kochane Mamy, pamiętajcie, że to Nasze Święto.
Dajcie się rozpieszczać, wyluzujcie, nie bądźcie przesadnie skromne, proście o pomoc, podczas gdy Wy odpoczywacie, zjedzcie pyszną czekoladę/lody/desery bez wyrzeczeń, a wlasnoręcznie zrobione prezenty i inne podarki chwalcie pod niebiosa !
Macierzyństwo to najpiękniejsza rzecz lecz czas jest nieubłagalny.
Szczególne życzenia dla Mam Debiutantek !

A to coś co jeszcze dostałam wieczorem :)



Miłego Dnia !

20/52 i 21/52

Nadrabiamy :)

20/52



21/52

niedziela, 25 maja 2014

Początki raczkowania

Czyżby?

Od kilku dni po polozeniu na podłogę ustawia się w takiej pozycji. Czasem też sam podciaga sobie nóżki.

I buja się w przód i w tył i ns tym koniec. W celu pokonania dystansu wraca do stategp i sprawdzonego pelzania :)

Nasza mała dzdzowniczka :)

Filmik z dzisiaj. Po wyborach ;)


sobota, 24 maja 2014

Aleksander z łasiczką

Kochani,
pewne powiedzenie mówi "Żyj i daj żyć innym".
Czasem dziwię się, jak to możliwe, że pewne rzeczy znajdują swoich zwolenników i stają się ich ulubieńcami.
Tak też właśnie stało się z Łasiczką....

Kilka lat temu wracając z chłopcami z zakupów, zauważyłam, że na poboczu naszej przyosiedlowej ulicy leży coś wielkości kota. Nie ruszał się. Wyglądał na rozjechanego. Masakra - pomyślałam i czym prędzej odwróciłam wzrok.
Moi młodzi mężczyźni oczywiście byli bardzo ciekawi i zaczęli badać zwierzaka z bliska.
Okazało się, ze to nic innego jak pluszowa łasica ! Wyglądała jak prawdziwa ! Martwa łasica !
Jak dla mnie - FUJ ! Ale im sie oczywiście spodobała i tak oto zawitała w nasze progi, przeszła gruntowne odkażanie i została z nami...

Mieszkała w pokoju Wiktora. Została zapomniana.

Do czasu...

Oleniek zahaczył na niej oko i polubił ją. Uwielbia się bawić z nią w "A-kuku", uwielbia dawać jej buzi oraz przytulać się do niej i ciągnąć za ogon i łapki :)

W końcu inne powiedzenie mówi: "Każda potwora ma swojego amatora" :)










Z polowania w IKEA

Dawno o tym nie było, a ja spacerując czasem zaglądam do Ikea i zatrzymuję się często na dziale z wyprzedawanymi produktami, gdzie można znaleźć w naprawdę korzystnej cenie wycofywane serie, produkty powystawowe, albo takie, które są delikatnie uszkodzone, ale nadal funkcjonalne (np. delikatna ryska).

W ten oto sposób w naszym domu w przeciągu ostatnich miesięcy znalazły się poniższe nowości, kupione za kilka, do kilkanaście złotych każda :)

Klosz JÄLSTA

Zasłony FYND

Naklejka dekoracyjna, która znakomicie zasłoniła plamę od kawy :)

Śliczna przeszklona rama


Rama NYTTJA

I następna

Kosz na zabawki PYSSLINGAR

Dozownik do mydła LOSJÖN - i mamy już zestaw cały :)

MIś FABLER BJÖRN. A na imię mu Fazzi :)

Poszewka na poduszkę MALIN FIGUR

Ścierka do naczyń SOLKUL

Ścierka do naczyń IKEA 365+ GUNSTIG


 Od razu mi przyjemniej jakoś w tym naszym gniazdku :)))

piątek, 23 maja 2014

Piaskownica

Dzisiejszy spacer z rana to 4 godziny ! Rekord :)
2,5 godziny aktywnego spacerowania z obserwowaniem, 1 godzina spacerowania ze śpiochem, 30 minut leniuchowania na ławeczce ze śpiochem :)
Mamy też za sobą pierwsze doświadczenia w  piaskownicy :)
Wczoraj po dotknięciu stopami piasku był płacz i panika, odsuwanie stóp i wystrzeganie się jakiegokolwiek kontaktu z tą dziwną masą.
Dzisiaj płacz był z powodu posadzenia na piasku, jednak ciekawość wzięła górę i udało się zanurzyć w nim rękę, a potem w buzi !!! Jeeeeeeeeeejuuuuuu !.
Bleeeeeee, fuuuuuuj, panika w piaskownicy i ostre czyszczenie paszczy :)
Zaraz mi się kojarzy scena z którejś części Ace Ventura, co tą przepychaczką do kibelka sobie czyścił buzię :)





 Wspaniale jest !
Właśnie najlepiej wspominany przeze mnie okres z poprzednich doświadczeń rodzicielskich, to pora letnia. Beztroska zabawa, luźne ciuchy, ciepełko, zieleń, chłodek cienia, hmmmm, coś wspaniałego :)

A jak u Was dzisiaj mija dzień Moi Drodzy? Aktywnie? Pasywnie? Aktywno-pasywnie ?

Pozdrawiam serdecznie !

środa, 21 maja 2014

Tryb letni

Wielkimi krokami zbliża się lato :) i bardzo nas to cieszy !
Pięknie jest już od kilku dni. Ręce,  buzia opalone, czestotliwosc ćwiczeń zwiekszona do "co drugi dzień", krem z filtrem dla Olka kupiony, krótkie gatki dla niego poszły w ruch. Moje krótkie wyciagniete. Czekają na jutro i intensywne przypalanko nóg, bo białe, że szok.

No ale nievo tym tylko chcialam pisać.
Z racji tak pieknej pogody i nieznosnego upalu w południe zmienilam plan dnia. I tak:
- pobudka ok. 7:00
- 9:00 spacer i sprawunki, oczywiscie spanie, potem wizyta na osiedlowym wybiegu i pogaduchy ,
- 12 powrot do domu i obiadek,
- od 13 zabawa,
- okolo 15 drzemka,
- 17:30 spacer nr 2,
- 19:00 powrot i kapiel
- 19:30 przygotowanie do snu


Dziś pierwszy raz nowym trybem. Bylo troche marudzenia przy wyjściu rano. Potem w piaskownicy było fantastycznie. Był cień,  duzo dzieci, mam i nian. Po wieczornym spacerze troche jeczal. Ale kąpiel byla zbawienna, a zabawa w pianie - wspaniala!
Teraz juz śpi.
Ja tez padam dziś.
Dobranoc :) zzzzzzzzzzz.....




piątek, 16 maja 2014

W czasie deszczu dzieci sie nudzą...

Dziś u nas brzydko, szaro, buro i ponuro. Mieliśmy jechać zobaczyc na ślub kuzynki, ale pogoda taka, że, mimo szczerych chęci, nie wychylamy się z domu.
Zabawki wyrzucone, bajka leci w tle. Ja mam okazję popracowac, poprasowac, umyc podlogi itp itd. W domu pełnym facetów zawsze jest cos do zrobienia :)


A jak u Was ?

czwartek, 15 maja 2014

środa, 14 maja 2014

Kaczuchy

Dzisiaj tato miał wolne i spędziliśmy razem cały dzień. Bylismy 3 godziny na spacerze. Pogoda dopisala. Po drodze zaskoczyl nas widok parki kaczek na naszej przyosiedlowej scieżce. Kaczor byl bardzo odważny i jak tylko się zatrzymaliśmy, to od razu do ataku i, że "kwa-kwa" i "kwa-kwa" i tutaj z doskoku do nas, Chojrak jeden :). Głodny chyba był, bo jak bułę dostał, to po prostu szaleństwo, a frajda dla małego taka, że szok. Prawie z wózka wyszedł sam, a głowa to mu się okręcała o 360 stopni :)


Pozdrawiamy !

wtorek, 13 maja 2014

Carrrrrramba, co za charrrrrakter

No kochani,
otwarcie oświadczam wszem i wobec, że etap niewinnego, całkowicie zależnego i umiarkowanie spokojnego niemowlęcia definitywnie mamy już za sobą.

Do naszego domu zawitał całkiem to nowy Aleksander.... Niby ten sam, ale wierzcie mi - jest absolutnie niewiarygodny ! A głos to ma niesamowity, ostatnio etap na wrzaski przerabiamy :)

Poza tym...
jest pocieszny, radosny i bardzo otwarty. Nie boi się obcych, nadal się do nich śmieje, zaczepia :). Szczególnie inne dzieci u nas na "osiedlowym pastwisku" są jego pasją !



Podbiera Damianowi samochody i z zainteresowaniem ogląda milimetr po milimetrze.




Przepada za kablami. Wszelkie ladowarki, kable usb i sluchawki lepiej pilnować,  bo on uwielbia zagryzać kaszkę słuchawką od telefonu, przecież to doskonałe połączenie !
Albo lizać światełka od laptopa. W końcu są jak landrynki !



"Lotniki" tez są fajne...



Kołą
Wszelkiego rodzaju: od samochodów, wózków, zabawek, nawet człekokształtne mogą być, byle się kręciły.
Tu podczas małego tiuningu swojej furki :)



A ostatnie na naszej liście ulubieńców są flagi. Tak, najzwyklejsze flagi takie przy markecie u nas :). To one wywołują niesamowitą radość na jego twarzy.


Pozdrawiamy i ściskamy !!!


niedziela, 4 maja 2014

18/52

Hej kochani
Niestety ostatnio sporo zajęć,  czasu brak na posty, a mnożą się te niedokonczone.
Obiecuję poprawę ! Póki co -  mój syn Aleks q 18 tygodniu tego roku.
Byczek Fernando ;)