czwartek, 31 października 2013

Yeah!

Gdzieś między myciem Oleńka, krzyczeniem na starszych łobuzów i ogarnianiem smażących się kotletów, wrzucam kilka foci moich facetów !


















poniedziałek, 28 października 2013

6 tygodni

Oleniek kończy 6 tygodni. Waży 5400g. Lekarka twierdzi, że za szybko przybiera, a nam się wydaje, że lekko przesadza. No bo w końcu jak się urodził ważył 4390, więc przez 5 tygodni przybyło mu 1010g, to jest mniej niż 250g tygodniowo.



W środę idziemy na szczepienie, no i szykuje się też USG bioderek. Poza tym stwierdziłam ostatnio, że mały jest bardzo silną osobowością, bo potrafi dać tak do wiwatu, że aż nie wiem, co i jak i gdzie i kiedy. Oleniek jest meeeeeeeeeega uparty, to znaczy?
- jak chce być noszony - to musi być,
- jak chce jeść - to musi dostać,
- jak czas zmienić pieluszkę - to trzeba to zrobić,
- jak chce być kołysany - to już już,
- jak chce marudzić - to będzie to robił,
Jeśli tak nie będzie, to będzie tak długo płakał, aż tak się stanie. I nie ma przebacz !!!

Oczywiście są też te wspanałe i niezapomniane strony macierzyństwa. Na przykłąd dzisiaj rano. Oleniek ma zawsze wspaniały nastrój rano jak wstanie i zje. Zaczyna się uśmiechać, próbuje 'gugować". Czasem coś wychodzi, czasem nie, ale widać to jego skupienie i wysiłek. Jest to coś wspaniałego, takie nawiązywanie kontaktu. Dzisiaj rano, to się aż popłakałam ze śmiechu, jak mi odpowiadał :) i śmiał się tak serdecznie, a jego oczy to po prostu błyszczały i też było w nich widać radość ! Mam nadzieje, że w końcu uda mi się uchwycić to aparatem :)

Poza tym, pogoda piękna, wykorzystujemy to maksymalnie. Wspaniale jest kiedy nie trzeba maluszka ubierać nie wiadomo jak grubo i można odkryć kocyk i ogólnie nie jest tak "ociężale" tylko jeszcze zalatuje lekko jakby wiosenką :)

















Jesień jest piękna, ale już zbliża się ku końcowi ten cały jej urok, więc korzystajmy !!!

środa, 23 października 2013

Chroniczny brak czasu...

Jestem zaskoczona, bo doskwiera mi chroniczny brak czasu. Też tak macie z małymi dziećmi?
Owszem, rozumiem, że jest karmienie na żądanie, ale u mnie to ostatnio jest wszystko na żądanie i non stop mam Oleńka przyczepionego do siebie - do karmienia, do przewiania, do noszenia, do lulania, do usypiania, do wszystkiego po prostu. Cały czas jest u nas proces docierania. Noce są wręcz wspaniałe, bo mały bardzo ładnie śpi, niestety pora zasypiania wieczorem non stop się zmienia. Raz jest to 20:00, raz 23:00. Różnie. Kąpiel jest o stałej porze - około 19:30, ale mały ma tak różny tryb spania w ciągu dnia, że poziom jego zmęczenia wieczorem jest prawie codziennie inny. Korzystamy z pogody, robimy spacery, chodzimy 2 godzinki, średnio od 11:00, bo mały raz się budzi o 7:00 i potrafi nie spać do 10:00 albo i 11:00, a raz się budzi o 7:00, zje i śpi jeszcze do 11:00.
Trudno jest na razie, bo jedyny pewnik w tym całym trybie, to noc, no ale Mały ma jeszcze czas, skończył 5 tygodni, więc jeszcze nie panikuję. Czasem jestem zmęczona, ale myśl, że Oleniek tak szybko rośnie i tak szybko mija ten czas dodaje mi sił :)))

Ogólnie to zaniedbałam trochę bloga, nie mam czasu porządnie usiąść i ze spokojem napisać. Jak mam czas, to biegam po domu jak oparzona i nadrabiam - sprzątam, prasuje, gotuje, piorę itp, itd.

Wrzucam kilka naszych foci :)

My z moimi kochanymi 2 najmłodszymi synami - temu średniemu oczywiście tylko głupotki w głowie :)






Nasza mała gwiazda Gazety Wyborczej :)
Oleniek był najcięższy w szpitalu, w którym rodziłam i wagowo na 3 miejscu  ze wszystkich dzieci opublikowanych w minioną sobotę z województwa mazowieckiego !!!



Oleniek tak urósł, że raczej gondola będzie w grudniu już za krótka :)))






A to ja :)))







piątek, 18 października 2013

Ostatnie nabytki z IKEA

Szybki przelot przez IKEA i moje ostatnie zdobycze :

Evalill - ścierka do naszyń. Stwierdziłam, że w kuchni uderzam w kwiatowe klimaty i rózowy kolor :)



Njuta - kapcie cieplutkie, znakomite na jesienne chłodne wieczory !


Omtyckt podkładka z tworzywa takiego jakby plastiku/sillikonu. Będę używać jako  deski  do szykowania kanapek :)


Mula  skrzyneczka dla małego Anteczka :) To dla naszego gościa, który jutro do nas przyjedzie :)

Smaska - kubek dla naszego małego Kubusia, który też nas odwiedzi :)

Smaska - pudełko na jedzonko. Też do kompletu dla naszego Kubusia :)
I jak się okazało - nie tylko ! Moje dzieci też sobie takie zażyczyły !!!

Torva - podkładka, aby apetycik Antosiowi i Kubusiowi dopisywał !!!



Losjon  - kubek na szczotki. Boski w stylu retro :)

Losjon - mydelniczka. Świetna, kojarzy mi się z gotowanym jajkiem :)))

środa, 16 października 2013

Nasze słoneczko jest zdrowe !!!

Jakiś czas temu pisałam o tym, że musimy powtórzyć Oleńkowi badania przesiewowe (te z piętki, albo paluszka), bo pierwsze wyniki były podwyższone. Zrobiliśmy badania 8.10 i wysłaliśmy do Instytutu Matki i Dziecka do labolatorium. Czas oczekiwania 21 dni.

Nie wytrzymałam !
Zadzwoniłam tam dzisiaj zapytać się, jakie są wyniki i okazało się, że Oleniek jest zdrowy,nic mu nie jest, wyniki są w porządku, nie choruje na żadną z chorób !!! Kamień z serca !!! Jesteśmy przeszczęśliwi !!!






wtorek, 15 października 2013

Przemowa "Pana Paseczka"

Od kilku dni widać wyraźny postęp jeśli chodzi o to jak nasz maluszek dostrzega otoczenie. I tak:
  • kiedy chłopcy się wydzierają, albo ktoś mówi podniesonym głosem, to zaczyna płakać, 
  • potrafi bardzo uważnie obserwować niektóre przedmioty. Jego ulubionym są na razie półki w salonie, zawieszka nad łóżeczkiem i okna dachowe :)
  • doskonale rozpoznaje mój głos. Szczególnie jak jest głodny i niekoniecznie mnie widzi, ale usłyszy, to zaczyna donośnie wzywać cycę w trybie płaczącym, 
  • bardzo lubi jak się na niego patrzy i przemawia, stara się coraz częściej mówić swoje "wymyślone słowa". Nie zanosi się juz kaszlem po każdej wyduszonej literce. Idzie coraz lepiej :)

A to On dzisiaj i jego przemowa - całe dwa dźwięki :))) 
P.S. siłą rzeczy ja też tam w tle się wykazałam swoim "zdrabnianiem", co mi ostatnio dokucza niemiłosiernie. Po prostu zdziecinniałam przy Nim doszczętnie !

video

piątek, 11 października 2013

Jesień też potrafi być piękna z temp. 20 stopni

Piękny dzisiaj dzień !!! Aż się chce żyć !!! I spacerować !!! No i chodzililśmy dzisiaj 2,5 godziny. I jak tak sobie chodziliśmy to odkryłam coś. Wczoraj Olek strasznie był niespokojny na spacerze i musiałam wrócić już po godzinie. Dlaczego ???  Dzisiaj zaczęłam obserwować i zaczęło się też marudzenie, mimo, że nakarmiony, pielucha sucha, powietrze cudne, dziecko spało 3 godziny temu, więc TEORETYCZNIE wszystko ok. Trzecie moje dziecko, a ja nadal się uczę :). Po prostu go przegrzewałam i za ciepło ubrałam. Mam tendencję do przesadzania. Fakt ! Ubrany był w body z krótki rękawkiem, na to rampers z długim i na to kombinezonik taki z flauszu. I byłoby ok przy tej temperaturze, ale ja głupia jeszcze go przykryłam kocykiem i na to pokrycie wózka.. Jak szłam to samej mi się gorąco zrobiło na myśl, jakbym ja leżała w tym wózku. Więc kocyk - wynocha !!! Odpinamy trochę kombinezonik na brzuszku i na to pokrycie wózka tylko, budka w dół i opalamy pyszczki !!! Pięknie jest, póki jeszcze te liście na drzewach ! A te co spadły też sprawiają frajdę, uwielbiam chodzić po nich i słuchać szelestu i kopać w nieskończoność. Kolory drzew - bajeczne !!!

A to kilka foci, w tym jedna moja - z zaskoczenia !!







A jakie sposoby Wy stosujecie jak ubieracie malucha na spacer ??? Czekam na dobre rady !