Długo nic się nie działo.
No, ale na każdego w końcu przychodzi czas.
Ogólnie to Oleniek od kiedy się urodził, to tylko raz miał biegunkę i gorsze samopoczucie.
Bardzo mnie to cieszy i uważam, że w dużej mierze jest to dzięki karmieniu piersią.
Olek nie miał też dotąd żadnych problemów ze skórą.
Aż dotąd, a mamy 8 miesięcy.
Od kilkunastu dni towarzyszy mu wysypka.
Nie jest ona taka typowa - małe krosteczki i cały obsiany. Są to raczej plamki różnej wielkości na brzuszku i klatce piersiowej. Plamki migruja, zmieniają barwę od bladego różu do intensywnej czerwieni. Nie wiem czy go to drażni, czy nie, no bo sam nie powie, nie widziałam też, żeby się jakoś specjalnie dotykał te miejsca, ocierał się, wiercił...
Nie mogę też jednoznacznie stwierdzić, od czego to powstalo, bo w przeciągu 2 tygodni wprowadzałam w bardzo małych ilościach nowe produkty: por, kalarepe, kaszę, banana, chrupki kukurydziane, biszkopty. Dodatkowo Damian pomylił proszki i kupil nam Persil dla dzieci. No i jeszcze testowalismy kaszki Babydream.
Wizyta u lekarza też jednoznacznie nam nie odpowiedziała, co to jest. Może to być albo atopowe zapalenie, albo łojotokowe. Problem w tym, że jedno się natluszcza, a drugie przeciwnie. W związku z tym dostaliśmy krem Laticort 0,1%, ktory jest uniwersalny, i ktory stosuje punktowo i obserwuje, jak to będzie działało. Krem ma łagodzić ewentualne swędzenie, łagodzić podrażnienia.
Ja natomiast zarządzam detoks.
Oboje przerzucsmy się na lekkostrawne produkty. Zero pieczywa, produktow mącznych, chrupek, koniec z bułką, bananem na spacerku. Cofamy się o krok w tył do produktów, które już sprawdziliśmy, i po których nic się nie działo: ziemniak, marchew, ryż, kurczak, brokuł, kalafior.
Mój błąd - za dużo było na raz i mimo, że były to małe ilości, to jednak coś nie zagrało.
Po detoksie będziemy stopniowo i długoterminowo wprowadzać nowe produkty i obserwować reakcję.
A jak u Was Moi Drodzy?
Ze spokojem i bez sensacji udało się wszystko wprowadzić do diety?
Czy były jakieś produkty, na które maleństwo reagowało podobnie jak u nas?
Pozdrawiamy serdecznie w ten deszczowy (u nas), aczkolwiek ciepły dzień :)