niedziela, 8 grudnia 2013

Smoki czy pięści?




No i jak to jest z tymi Waszymi kochanymi pociechami hę? Smoki lubią, czy wolą kciuki, albo paluszki i pięści?


Pytam, bo nasz Oleniek od samego początku raczej rzadko brał smoczka, a od dwóch tygodni absolutnie już go nie potrzebuje, wypluwa, krzywi się i krztusi. Zastąpił go sobie sprytnie - piąstką i paluszkami.

 Co za tym idzie? A to, że jest ręka jest non stop przy buzi, ślina leje się hektolitrami. Ośliniony jest Oluś, ośliniona buzia, ręka, mankiet, wszystko ! Parę razy też się zdarzyło, że włożył sobie palce za głęboko i się zachłysnął.
To z tych gorszych stron.



A z lepszych? W sumie, to się cieszę, że nie bierze smoka już w ogóle. U mnie to wcześniej Wiktor też nie brał wcale, Damian brał do roku, całe szczęście odstawianie poszło bez większych ekscesów :)




NO ALE...
Przyznam Wam się szczerze, ze sama trochę sceptycznie podchodzę do "smoków" i raczej staram się obchodzić je szeeeeeroookim łukiem, głównie dlatego, że... sama miałam problemy z odstawieniem! That's right ! Przyznaję bez bicia, że smoczek był moim przyjacielem chyba do 8 roku życia i nie chodzi o to, że z nim chodziłam na codzień, ale nie mogłam bez niego spać! Były sceny i ekscesy i ryk i płacz i krzyk. Mało tego - byłam już na tyle duża, że sama sobie kupowałam smoki w kiosku Ruchu ! Pamiętam taki niebieski smok w pomarańczowym kartoniku :). Jednak nowy to nie było to samo, co już uzywany he, he.

A jak Wasze Gwiazdeczki? Biorą smoki?

A na koniec - NASZE MAŁE DZIĄSŁO !




Pozdrawiamy !!!

8 komentarzy:

  1. U nas smoczek jest be. Jak tylko próbujemy dać małemu to najpierw gryzie, a potem pluje nim na odległość. Kciuka ssal przez jakiś miesiąc, aż z dnia na dzień przestał. Teraz czasem gryzie paluchy, ale już nie ssie dla uspokojenia. Mój maluch ma w ogóle silną potrzebę ssania i bez cyca nie zaśnie. To jest na razie naszym utrapieniem, bo jak sie przebudzi wieczorem to nie da się inaczej go uspokoić niż przy piersi, więc mamusia zawsze musi być przy usypianiu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to widzę, że masz podobnie jak ja ;) Już się śmieję, że za chwilę, to bedzie jak w "Gruby i grubszy", jak ta babcia mówiła "Wstaję rano i czuję ogromny ból w piersi. Myślałam, że to zawał! Okazało się, że tylko nadepłam na swojego cycka !!!"
      (Tylko nie odbieraj tego personalnie !)
      Trzymaj się ciepło !

      Usuń
  2. Ojjj u nas bez smoka nidyrydy! No nie przejdzie normalnie! Ja za to mam złe skojarzenia z ciąganiem paluchów! Nie na swoim przykładzie, ale Syn przyjaciółki ma już 7 lat i dalej ciąga palca. Wujek mojego P. ma 60 lat i jak zasypia to ciąga palca!!! Smoczka można łatwiej pożegnać: pojechał do dziadków, poszedł do małych dzieci itd. RĘKI NIE ODETNIESZ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahaha, no własnie o tym samym pomyślałam ! Smoka to schowasz, wymyślisz jakąś story, a z paluszkiem? Nie ma łatwo kurczę wymyśleć jakieś historyjki. No bo co? Powiesz, że jest zakażony i nie można brać do buzi?
      Trzymajcie się "smoki" !

      Usuń
  3. E mogła mieć smoka 24 h, do zaśnięcia koniecznie, starałam się dawać go jak najmniej, jedynie do snu i uspokojenia, a H jedynie do spania korzysta, do zaśnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezla ta historia z chodzeniem samemu po smoka :) u nas roznie, czasami smok, czasami raczki ale sie nie stresuje, pewnie samo przejdzie.

    OdpowiedzUsuń